W pogoni za drugą połówką
W sferze sercowej uważałam, że sensem życia jest odnalezienie własnej drugiej połówki jabłka. Takiej, która pasuje, uzupełnia, wzmacnia. Ot, taka platonowska fiozofia. Podobnie przedstawia się koncepcja yin i yang, która opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym wszechświecie . Sporo swojego życia myślałam że na tym właśnie polega szczęście. Kiedy odnajdziesz swoją drugą połówkę. Razem będzie to prawdziwa jedność. Tak też tłumaczyłam swoje niepowodzenia w sferze mojego serca. Nie wyszło, bo nie trafiłam na swoją drugą połowę. Rozglądałam się więc za osobą, mężczyzną, który by mnie rozumiał bez słów, na odległość, wspierał mnie i towarzyszył w życiu. Trafiały się momenty, że myślałam że tak właśnie jest . Ale wtedy wszystko się waliło. Jak za pomocą podmuchu wiatru rozsypywał się mój domek starannie ułożony z kart. Tak było do nie dawna. Parę dni temu koleżanka opowiedziała swojej córki żart. Tak przynajmniej uważała mała. Po...