Posty

Apel o miłość

Ja dziś z apelem o miłość, o miłość do swojego ciała. Przez wieki, w naszej zachodniej cywilizacji utarło się przekonanie, że ciało to problem. Pierwszy problem z ciałem, to problem natury moralnej. Wszelkiej maści kaznodzieje dołożyli wielkich starań, by wmówić nam, że ciało, to źródło grzechu, mamy więc ignorować wszelkie sygnały z ciała płynące. Mamy nie ulegać pokusom, odrzucić przyjemność, umartwiać się i już. Dziś się z tego śmiejemy, bo teoretycznie mamy wolność i swobodę seksualną. Mamy też niestety cały bagaż fałszywych przekonań i sprzeczne doświadczenia. Pamiętam z dzieciństwa komentarze starszych kobiet, kierowane w stronę młodych dziewczyn, że im pół dupy widać, że cyc na wierzchu, albo czy się nie boją, że wilka złapią. Dla mnie, wówczas kilkunastolatki, były wulgarne i mocno uderzały w moją dziewczęcą wrażliwość, podobnie, jak niby niewinny klaps w tyłek od jakiegoś wujka. Młoda dziewczyna czuje się w tym zagubiona i bezradna. Z jednej strony ciocie, babcie ...

Milczenie

Obraz
Brak wspólnego tematu przewodniego w tym miesiącu powoduje, że nie mogę się odnaleźć. Obserwuję siebie od kilku dni - trudno mi się zmobilizować, nie do końca mi też zależy na tym aby coś napisać, czuję się niepotrzebna, czuję, że nie mam w sobie tej mądrości, którą chciałabym się dzielić lub byłaby potrzebna innym. Niepokoi mnie to, bo widzę, że nawał obowiązków, zmęczenie powoduje, że zgubiłam drogę do swego serca, do swoich potrzeb. Coś nie tak się dzieje ze mną.   Nie lubię takiego stanu.  W głowie zaś kołacze mi się od dłuższego czasu sentencja Jonatana Carroll „To, że milczę – nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia”. Dam sobie czas. Pomilczę. Pomyślę. Zainspiruje się mądrością innych kobiet. Dam sobie czas odpoczynku. Cieszę się na to. Dam przestrzeń mojemu sercu. Może będzie z tego coś dobrego. Lara

Dorastanie do miłości codziennej

Obraz
Wiele dziewcząt karmiło się/karmi się nierealną papką odnośnie mężczyzn i relacji damsko-męskich. Teraz zapewne wygląda to wszystko inaczej, bo w dobie internetu i dostępności danych – można mieć szerszy ogląd. Kiedyś jednak, zamiast internetu były książki. Książki, które się czytało i które dziewczęce serducha pochłaniały jednym haustem. Przynajmniej tak robiło moje dziewczęce serducho. Czasem były ckliwe filmy. Gdy na dodatek sytuacja domowa, rodzinna nie daje dobrego, mądrego wzorca mężczyzny – dziewczęce serduszka tym chętniej lgną do pięknych opisów książkowych, do zapierających dech w piersiach i rozrzewniających scen miłosnych. Tak zdecydowanie robiło moje dziewczęce serce. Z tego rosły kolorowe wyobrażenia o tym, kim jest mężczyzna i jak to jest z miłością i ze związkami. Na dodatek wszystkiego – od zawsze byłam idealistką, choć na szczęście również pragmatyczką (ciekawa ta fuzja). Jednak w dziewczęcości pragmatyzm wzrastał wolniej, podczas gdy idealizm szalał na całego. Obd...

Ważne kobiety i relacje

Obraz
Ten temat kiełkował we mnie od ostatniej publikacji bardzo silnie. W ogólnym zgiełku czułam się rozbita i wypalona. Skąd to się wzięło? Myślę, że jest tu wieloczynnikowość: praca, zabieganie, obowiązki... i relacje. Te ostatnie kłębiły się we mnie, aż do dziś. 09.07.17 . Pozornie zwykły dzień, ale dla mnie niezwykle ważny. To właśnie dziś są moje urodziny. Dziś moja wieloletnia przyjaciółka obudziła się będąc świeżo upieczoną żoną. To właśnie tego dnia, po raz pierwszy, ściągnęłam moje rodzeństwo do swojego domu. Dziś bardzo ważna w moim życiu kobieta, której wiele zawdzięczam, przeżywa ciężkie chwile w szpitalu. Waśnie teraz umiera we mnie coś co ciągnęło mnie na dno i rodzę się nowa ja. Dziś jest też pełnia, co ciekawe poświęcona relacjom, korzeniom, drodze życia. Zdarzało się, choć nie z takim impetem, że czułam się tak zagubiona. Co na to "teraz" się złożyło i co się zmieniło? Składową był głównie żal, smutek, przykrość i złość. Gniło to we mnie strasznie. Pierws...

Moje skarby

Od kilku dni obija mi się o czaszkę, to słowo klucz – skarb. Nie mam zupełnie koncepcji, jak to jakoś fajnie opisać, co by tu ciekawego, mądrego a najlepiej jeszcze dowcipnego wymyślić. Cały czas mam te same skojarzenia – córka, zdrowie i ludzie, z którymi idę przez życie. Ci, których kocham (w tym ja sama) i wszyscy inni, z którymi mam jakieś relacje.  Reszta to tylko rzeczy, które zdarza się nam traktować wyjątkowo, za którymi gonimy, jakby były nie wiem ile warte. Ulotne namiastki. Nie wiem jakby było, gdybym nie miała tego, co mam, z czego łatwo byłoby mi zrezygnować, a z czym trudno się pożegnać. Na pewno bardzo trudno jest żyć bez drugiego człowieka i cudownie jest mieć wokół siebie ludzi, których się kocha i widzieć, że jest im dobrze, są zdrowi i szczęśliwi. Wtedy są wielkie powody do radości i jak jeszcze tą radością można się dzielić, to jest to. Nie umiem w tej chwili napisać na ten temat nic więcej, nie czuję takiej potrzeby, bo nie chcę zamydlić sensu...

Jest tak jak ma być.

Obraz
Taki tytuł nadałam tekstowi, który pisałam w pośpiechu w niedzielę, przed ważnym dla mnie dniem. 18 czerwca to był dzień występów tanecznych przed ogromną publicznością, publicznością filharmonii. Sam występ nie stresował mnie tak bardzo. Dużo bardziej stresowałam się tym, że zobowiązałam się wziąć odpowiedzialność za techniczne ogarnianie kulis, wpuszczania i wypuszczania tancerzy, pilnowania czasu, rekwizytów, porządku tak by wszystko działo się w odpowiednim momencie. I gdy wstałam rano o 5.50 z bolącym brzuchem opanował mnie strach, że zawalę, bo dopadnie mnie wirusówka, którą kilka dni temu miała moja rodzina. I w głowie myśl.... jak temu podołać, jak się temu nie dać. W głowie jeszcze jedna myśl krążyła, zawaliłam na innym polu- nie napisałam tekstu na bloga. I chcąc być fair ze sobą i zagłuszyć ból brzucha niewiadomego pochodzenia, napisałam teskt. Po czym nadałam mu tytuł „jest jak ma być”.   A następnie zamiast go zapisać sprytnie go usunęłam. Przez przypadek. W głowie jed...

....

Moim skarbem jest muzyka tkwiąca we mnie od zawsze i na zawsze, gdy jest mi dobrze, gdy jest mi źle. Moim skarbem są moje dzieci, nie sadziłam, że można kochać tak wielką miłością.  Moim skarbem jest moje życie. Wiedźma.